Krótka historia taumatropu

Apetyt na ruchome obrazy

Taumatrop to jedna z pierwszych zabawek optycznych prowadzących do filmu. Urządzenie to dawało iluzję ruchu, co było możliwe dzięki fizjologicznej właściwości ludzkiego oka – bezwładności wzroku.

„Bezwładność wzroku to cecha powodująca opóźnienie w czasie między powstaniem wrażenia wzrokowego u obserwatora, a bodźcem wywołującym to wrażenie oraz powodująca trwanie wrażenia po zaniknięciu tego bodźca (oko po zarejestrowaniu wrażenia wzrokowego przez krótki czas nie jest w stanie odebrać nowego obrazu)”

[ Przed Myszką Miki. „Świat Nauki”, 2010. Prószyński Media]

To właśnie dzięki tej, jakże praktycznej „niedoskonałości”, nasz mózg daje się „oszukać” w czasie oglądania obrazu filmowego (szeroko rozumianego), dając nam m.in. wrażenie ciągłości ruchu. Bez tego każdy film byłby dla nas jedynie ciągiem tysięcy nieruchomych zdjęć, które ukazywałby po prostu inną fazą ruchu. Warunkiem niezbędnym do „oszukania” naszego wzroku i stworzenia iluzji płynności ruchu na ekranie jest częstotliwość zmian. Obrazy – poszczególne kadry filmu – muszą pojawiać się na ekranie częściej niż co 0,1 sekundy. Wtedy zlewają się ze sobą dając wrażenie płynności.

Thaumatrop owalny
Replika klasycznych magicznych krążków tamatropu. Ze zbiorów KinoHistoria

Taumatrop to mała kartonowa tarcza, jeden rysunek po jednej stronie, drugi na odwrotnej. Oba rysunki tworzą jeden obraz przy szybkich obrotach tekturki wokół własnej osi. Do obracania krążka służą krótkie sznureczki przeciągnięte przez otwory na brzegach. Powstający na siatkówce oka obraz to efekt złożenia dwóch szybko następujących po sobie rysunków. Można trochę na wyrost powiedzieć, że był to rodzaj wyjątkowo skromnego „filmu” składającego się jedynie z dwóch kadrów.

Koszmar kobiety na szezlongu, taumatrop
Taumatrop. Koszmar kobiety na szezlongu

Zajrzyj tutaj

Krążki zwykle były okrągłe, ale mogły być także kwadratowe, czy prostokątne.

Thaumatrop
Replika taumatropów prostokątnych i kwadratowych. Ze zbiorów KinoHistoria

Dziecko kilku ojców

Historia taumatropu obejmuje wiele znanych nazwisk ze świata nauki z lat 20. XIX wieku, w tym matematyka Charlesa Babbage’a (1791–1871), konstruktora mechanicznych maszyn liczących, nazywanego ojcem informatyki, czy geologa Williama Henry`ego Fittona (1780-1861). Do grona ojców taumatropu zalicza się także Davida Brewstera (1781-1868), konstruktora jednego z najlepszych modeli wczesnych stereoskopów i wynalazcy kalejdoskopu. Wymienia się także Johna Herschela (1792-1871), astronoma, późniejszego fotografa eksperymentalnego i chemika. W gronie pretendentów do bycia pierwszym znajduje się także William Hyde Wollaston (1766-1828), lekarz, twórca miedzy innymi refraktometru, goniometru (to nie pierwowzór aplikacji licznika kroków w telefonach komórkowych) oraz camery lucida.

„W swoich pamiętnikach z 1864 r. Charles Babbage opowiada o przyjęciu, podczas którego Herschel pyta obecnych, jak może pokazać dwie strony szylinga w tym samym momencie; Rozwiązanie Babbage’a: patrząc na jego odbicie w lustrze. Herschel o tym mówi, obracając monetę. Opowiadając tę historię, dr Fitton przynosi później malowany thaumatrop, który stworzył. Musimy pamiętać, że prawie czterdzieści lat minęło między wydarzeniami, których dotyczy relacja Babbage’a więc mogą być w niej chronologiczne rozbieżności. W roku 1864 dr Fitton nie żył, więc nie byłby w stanie skomentować tej historii. Niemniej jednak wydaje się rozsądne założenie, że opis Babbage’a o dr. Fittonie konstruującym pierwszy jednorazowy taumatrop, może być prawdziwy. Mniej prawdopodobni pretendenci do wynalazku, przypisywani przez innych, to Herschel (bez wątpienia ze względu na historię Babbage’a) i Wollaston”.

za: https://www.computerhistory.org/babbage/engines/

Innym kandydatem do autorstwa (raczej przyczynił się tylko do wynalazku taumatropu) jest Peter Mark Roget, angielski lekarz i wynalazca m.in. tezaurusa. Autor intrygującego artykułu pt. „Wyjaśnienie oszustwa optycznego w wyglądzie szprych koła widzianego przez pionowe otwory”.

Uważa się, że jego wyjaśnienie tego złudzenia było prawdopodobnie błędne. Tym niemniej takie rozważania o iluzji ruchu miało zapewne jakiś wpływ na rozwój takich wynalazków jak taumatrop, fenakistiscop i zootrop.

Jednak prawie cała sława wynalazcy Taumatropu przypadła brytyjskiemu lekarzowi Johnowi Ayrtonowi Paris’owi (1785-1856), który pierwszy postanowił wyprodukować komercyjną wersję drukowaną taumatropu.

John Ayrton Paris był lekarzem, autorem traktatów naukowych z dziedziny medycyny, farmakologii, chemii, książek edukacyjnych dla dzieci oraz przewodnika po Kornwalijskiej zatoce Mount’s Bay, wznawianego zresztą do dziś (ostatnie wydanie z 2014 rok!).

W Philosophy in Sport, książce edukacyjnej dla dzieci (1827), Paris opisuje swój taumatrop i jego znaczenie w edukacji przez zabawę. Jeden z rozdziałów książki ilustruje scenka, w której prezentowany jest dzieciom taumatrop. Autorem rysunków do książki był George Cruikshanka.

Taumatrop został zarejestrowany 2 kwietnia 1825, w londyńskim Stationers’ Hall (gildia wydawców i drukarzy prasy i książek). Wydawcami pierwszej serii „magicznych krążków” zostali Paris i W.M.Philips.

Na początku cena urządzenia była wręcz szokująca. Kosztował tyle, ile wynosiła w latach 20. XIX wieku tygodniowa pensja pracownika młyna – pół gwinei za 18 sztuk. Paris twierdził później, że w Anglii zarobił na sprzedaży taumatropów 150 funtów.

Dziennikarz z New Monthly Magazine (brytyjski miesięcznik), wkrótce po pojawieniu się zabawki napisał:

„…niektóre osoby sprzeciwiają się wysokiej cenie taumatropu, ale myślimy najbardziej sprawiedliwie. To całkiem uczciwe, że wynalazca powinien otrzymać zwrot za swój wynalazek, ale żeby tak było, musi sprzedać taumatrop, gdy jest nowy. Budowa zabawki jest tak łatwa, że wkrótce zostanie skopiowana przez każdego zdolnego do rysowania i stanie się tak powszechna jak inny filozoficzny i piękny wynalazek – kalejdoskop”

za: https://www.stephenherbert.co.uk/thaumatropeTEXT1.htm

Rzeczywiście już wkrótce proste do wykonania urządzenie zaczęli produkować wytwórcy tak zwanej norymberszczyzny – rzeczy „za grosze” oraz wytwórcy zabawek, książek i czasopism dla dzieci. Tematami ukazywanymi na krążkach były m.in. zagadki, sentencje, żarty polityczne, obyczajowe, obrazki edukacyjne, czarny humor, satyra społeczna. Popularnymi tematami francuskich taumatropów z lat 30-tych XIX wieku był np. Napoleon i baloniarz (modny ówcześnie temat). Zestaw z około 1900 roku wykorzystuje obrazy chromolitograficzne (wielobarwny druk) po jednej stronie i czarno-białe sylwetki z drugiej. Wiele zastawów przedstawiało historyjki z popularnymi bohaterami – Punchem i Judy oraz prezentowało latarnie magiczne, czy ryby w akwarium.

Chociaż taumatrop był bardzo popularny, oryginały z lat 30. XIX wieku są dzisiaj bardzo rzadkie. Znane są dwa pełne zestawy. Jeden wyprodukowany przez wytwórnię W.M. Phillipsa, dziś w kolekcji Richarda Balzera, drugi znajduje się w zbiorach Filmoteki Francuskiej (Cinematheque Francaise).

Z czasem urządzenie modernizowano dodając np. elastyczne sznurki służące do zmiany osi obrotu. Pojawiła się też wersja ze sprężyną. Niestety nie są znane wersje komercyjne z wieloma nowinkami. Najprawdopodobniej nie pojawiły się w handlu. Powstawały różne odmiany taumatropu. W 1869 Richard Pilkington rejestruje nowy model pod nazwą Pedemascope, który wykorzystywał karty przymocowane do drążka, który można było obracać między palcami w przód i w tył.

Inne urządzenie podobne do pedemascopu miało kartę na pionowym drążku, który przymocowany był do koła łopatkowego. Kartę z obrazkami obracano poprzez dmuchanie na łopatki. Inne warianty taumatropu wykorzystywały większe obrazy obracane za pomocą kół napędzanych pasem, co zapewne dawało lepsze, płynniejsze połączenie dwóch obrazów w jedną całość.

Bawiąc uczy, ucząc bawi

Jako ciekawa nowinka techniczna Taumatrop zagościł na wystawie politechniki londyńskiej, która w XIX wieku była jedną z niewielu instytucji wprowadzających pionierską edukację techniczną. Taumatrop nie zapisał się bowiem w historii tylko jako popularna zabawka. W XIX wieku przyczynił się do rozpoczęcia badań naukowych nad istotą ruchu i jego postrzegania przez człowieka. Dzięki taumatropowi zaobserwowano nowy fakt związany z widzeniem obuocznym (stereoskopowym) autorstwa Antoine`a Claudeta (uczeń Louisa Daguerre, pioniera fotografii). W sprawozdaniu Royal Society z 1867 roku, znajduje się opis karty zawierającej słowo VICTORIA, z naprzemiennymi literami po przeciwnych stronach, łączących się, gdy karta jest obracana. Claudet zauważa, że gdy sznurki są ustawione poziomo z jednej strony karty – a więc obie strony są prezentowane w nieco innych pozycjach (grubość karty), gdy taumatrop jest obrócony – głębokość obrazu jest widoczna dla obserwatora używającego obu oczu. Miało to dowodzić, że „widzenie obuoczne może wykryć najdrobniejszą różnicę w odległościach między obiektami”.

Żaden szanujący się wykładowca wiedzy o filmie nie może pominąć prezentacji działania taumatropu. Na całym świecie organizowane są pokazy dla widzów w każdym wieku. Są prezentowane w internecie oraz na żywo. Można znaleźć porady jak krążki wykonać samodzielnie, są też do kupienia gotowe zestawy, wzorujące się na XIX –wiecznych oryginałach, z ilustracjami lub napisami.

Paleolityczny antenat ?

W jaskini Mas-d’Azil, we francuskich Pirenejach, odnaleziono kamienny dysk, na którym paleolityczny artysta wyrył obustronnie rysunki zwierząt. Po jednej stronie ukazał dorosłe tury (uważane za samice z powodu kształtu głowy). Kłąb i klatka piersiowa oznaczone są małymi nacięciami. Rogi i uszy są jedynie zarysowane. Oko i nozdrze pokazane jako punkty. Druga strona dysku pokazuje młodego żubra (jego wiek oceniany po wielkości rogów to około pięciu miesięcy). Młody żubr jest o połowę mniejszy od dorosłego zwierzęcia. Wyryto go stosując te same nacięcia wzdłuż barku i klatki piersiowej. Jeśli uznamy, że odwracanie dysku ukazuje przemianę młodego zwierzęcia w dorosłego osobnika i odwrotnie to mielibyśmy do czynienia z pierwszym taumatropem! Tym bardziej, że na środku dysku znajduje się mały otwór (czyżby na sznurek?!). Byłoby to zdumiewające, że ludzie 13 000–14 000 lat temu mogli mieć takie podejście do ruchu i byli w stanie przedstawić go tak pomysłowo. Właściwie nie wiadomo do czego służył dysk, być może był narzędziem pracy, a może ozdobą?

Nieprzemijająca popularność

Taumatrop nadal funkcjonuje w kulturze popularnej. Jak przystało na przodka filmu, właśnie tam możemy go czasem odnaleźć. W znakomitym filmie Hugo Martina Scorsese z 2011 r., w końcowej scenie bohaterowie rozmawiając o prekursorach kina wspominają o taumatropie. W filmie Prestiż z 2006 Christophera Nolana grający postać Cuttera (w tej roli Michael Caine) wielokrotnie wykorzystuje taumatrop, by wyjaśnić zjawisko bezwładności wzroku. W filmie Tima Burtona z 1999 roku Sleepy Hollow bohater (grany przez Johnny Deppa) demonstruje taumatrop z ptakiem w klatce. Ten sam słynny motyw wystąpił nawet w grze play station BioShock Infinite z 2013 roku. Istnieje też gra larpowa (Larp ang. live action role-playing) pt. Thaumatrope (http://witchtowers.com/).

Zabawka (?) filozoficzna

W XIX wieku Thaumatrop stał się również metaforą. Używano go do zobrazowania ludzkich cech, mechanizmów ludzkiego działania. Jego działanie prezentujące dwa obrazki jako jeden, pokazywało podwójną naturę rzeczy (jak dwie strony medalu) dobrą i złą.